Właściwie dlaczego tu jestem ?

Postanowiłam się zmierzyć z kolejną przygodą i wypadłam na blog.
Od dzieciństwa gdzieś mnie nosi, a zaczęło się od wypadziku  w kaloszach w wieku lat trzech, kiedy kierowana ciekawością świata  ubrałam się i poszłam w siną dal, tak mi się przynajmniej zdawało bo przechwycił mnie sąsiad na schodach w kamienicy
i grzecznie zaprowadził do mamy.
Od tej pory wakacje, a potem urlopy stały się dla mnie najpiękniejszą porą roku,
 a najpiękniej jest gdy coś się zmienia w polu mego widzenia i zmienia się grunt pod butami.
Początkowo chce się zobaczyć wszystko, rzuca się człowiek jak głodomór na ulubioną potrawę po przebyciu długiej drogi, potem po nabyciu szeregu doświadczeń zaczyna się selekcja, może tu,  może tam, przecież i tak wszystkiego się nie zobaczy.
Nigdy tego nie liczyłam, ale trochę ma się tych przemierzonych kilometrów w nogach.
Jestem tu –  aby opisać  jak piękny może być świat w podróży.

OSOBITA

na blogu występuję jako Osobita.  Dawniej górale uważali, że Tatry ciągną się od Hawrania po Osobitą, a ta ostatnia uplasowała się na zachodnim końcu masywu gór.
Osobita to taka osobliwa góra i niech tak już będzie. 
Góra nie rości sobie praw copyright i za to jestem jej wdzięczna.