Andaluzja pokochali i napisali.

Ulubione książki o Andaluzji. Andaluzja oczami bohaterów ulubionych książek. Przed wyjazdem lub będąc w Andaluzji warto przeczytać jedną z polecanych książek. Przyjemniej jest wtedy wędrować i przywoływać myślami bohaterów książek, myśląc o właśnie ja też tu jestem albo jak tu kiedyś wyglądało.  "Szkarłatny Manuskrypt" Antonio Gali jest współczesnym przekładem autentycznego manuskryptu autorstwa ostatniego sułtana  Granady Boabdila. Odnaleziono go w tajnym schowku w meczecie Al-Karawijjin w Fezie, gdzie Boabdil spędził ostatnie lata swego życia. Dlaczego szkarłatny manuskrypt? Właśnie takiego papieru używano w kancelarii Alhambry, na tych to stronicach, Boabdil  dał wyraz swoim refleksjom, lirycznemu podejściu do życia.  Pewnego dnia Etiopczyk Faiz będący ogrodnikiem  w Alhambrze zwrócił się do Boabdila: Mimo wszystko nauczyłem się od Andaluzyjczyków najlepszej z lekcji: zmniejszyć potrzeby, aby zmniejszyć zmęczenie jakie kosztuje…

Czytaj dalej

Poczuj klimat ulic lwowskich

Zanim wybierzemy się do Lwowa, warto jest poczytać coś o klimacie miasta. Lekką lekturąz dreszczykiem są Erynie Marka Krajewskiego. W powieści Erynie, której akcja rozgrywa się w przedwojennym Lwowie, lwowski policjant Edward Popielski ściga sprawcę morderstwa trzyletniego chłopca. Zwłoki chłopca znaleziono na tyłach żydowskiej apteki i nosiły ślady ran kłutych. Początkowo poszlaki wskazywały rytualny mord, ale, ale przeczytajmy co było dalej tym bardziej, że tytułowe Erynie to boginie zemsty.Proza Marka Krajewskiego to kryminały retro, często drogi bohaterów związane sąz Wrocławiem. W Eryniach autor wykorzystuje "bałak" lwowski czyli miejską gwarę  batiarów, opisuje obyczaje i wielokulturowość miasta.Książki Jana Parandowskiego i Witolda Szolginii pełne są wspaniałych opisów ulic, zakamarków, podwórek.  Emanuje z nich niezwykła miłość do miejsc  związanych z ich dzieciństwem i młodością. Jan Parandowski wiadomo to ten…

Czytaj dalej

Bieguni co to za jedni?

Posłużyłam się cytatem z książki autorstwa Olgi Tokarczuk "Bieguni". Mowa w nim o przewodnikach, czy Wy też tak myślicie ? Przewodniki Opisywanie jest jak używanie — niszczy; ścierają się kolory, kanty tracą ostrość, w końcu to, co opisane, zaczyna blaknąć, zanikać. Dotyczy to zwłaszcza miejsc. Ogromnych spustoszeń dokonała literatura przewodnikowa, to była inwazja, epidemia. Bedekery zniszczyły większą część planety na zawsze; wydane w milionach egzemplarzy, w wielu językach, osłabiły miejsca, przyszpiliły je, nazwały i zatarły kontury. I ja w swojej młodzieńczej naiwności brałam się do opisywania miejsc. Kiedy potem do nich wracałam, kiedy usiłowałam wziąć głęboki oddech i jeszcze raz zachłysnąć się ich intensywną obecnością, kiedy próbowałam znowu nadstawić ucha ku ich szemraniom — przeżywałam szok. Prawda jest straszna: opisać to zniszczyć. Dlatego trzeba…

Czytaj dalej